
Zimą w Tatrach żyje ptak, który potrafi spędzać nawet 23 godziny na dobę w wykopanej przez siebie jamce śnieżnej. To jego schron, termofor i tarcza. Kiedy człowiek zjeżdża „tylko kawałek” poza trasę albo skraca zakręt poza szlakiem, dla cietrzewia zaczyna się rachunek, którego często nie da się spłacić.
W polskich Tatrach zostało już około 40 cietrzewi 😞 To poziom, na którym każdy stres, każda ucieczka i każda utracona porcja energii realnie przesuwa gatunek w stronę zniknięcia.

Cietrzewie są wyjątkowo płochliwe, a jednocześnie mocno przywiązane do swoich ostoi. Zimą siedzą w jamkach wykopanych w śniegu niemal całą dobę, wychodząc krótko na żer.
Spłoszony ptak zrywa się gwałtownie, traci cenną energię w najmniej wyrozumiałych warunkach — w mrozie, w wietrze, na „pustych” kaloriach. Po ucieczce często przysiada wysoko (na krzewie, drzewie, skale) i obserwuje otoczenie. To moment, w którym bywa łatwym łupem dla drapieżników. Potem musi jeszcze znaleźć nowe miejsce i wykopać kolejną jamkę, co zabiera czas i siły.
Wiosną zaczynają się toki. Samce na grzbietach górskich wydają charakterystyczne dźwięki i przyjmują godowe pozy. W szczytowym okresie przylatują samice i wybierają najsilniejszego samca.
Płoszenie w tym czasie ma szczególnie brutalny skutek: potrafi doprowadzić do zaniku toków i przerwać rozród. Bez toków nie ma lęgów. Bez lęgów ta populacja nie ma już marginesu błędu.

To nie są prośby „dla świętego spokoju”. To instrukcje, które mają zostawić cietrzewiom kawałek świata, gdzie da się przeżyć.
Zostaw część gór tylko dla cietrzewi — to ich ostoja, a od spokoju zależy ich życie. Poruszaj się wyłącznie po szlakach. Na nartach korzystaj tylko z wyznaczonych tras. Czas między zmierzchem a świtem zostaw zwierzętom: to wtedy zaczynają zaloty, często jeszcze przed wschodem słońca.
Jeśli chcesz usłyszeć tokujące ptaki, sam bądź cicho. Jeśli chcesz zobaczyć tropy, wypatruj ich bez schodzenia ze szlaku — na jego obrzeżach. A jeśli będziesz miał szczęście zobaczyć cietrzewia z daleka (to wielka rzadkość), nie podchodź. Nie „dociągaj kadru”.
Tatrzański Park Narodowy wzmacnia ochronę populacji cietrzewi i wprowadza ograniczenia dla turystów pieszych oraz narciarskich. Chodzi o to, by w kluczowym czasie (zima i okres toków) zmniejszyć presję dokładnie tam, gdzie ptaki próbują przetrwać.
📍 Stała zmiana (turystyka narciarska)
🎿 Na stałe zamknięty został szlak narciarski prowadzący z Polany Chochołowskiej do Bobrowieckiego Żlebu.
📅 Odcinki zamykane sezonowo (ruch pieszy)
🌙 Od 1 marca do 15 maja zamknięcia obowiązują od zmierzchu do godz. 8:00 rano na odcinkach:
🙏 Zasada, która robi różnicę
🧭 Trzymaj się szlaku i wyznaczonych tras. Każde zejście „na chwilę” poza nie może skończyć się dla ptaka ucieczką, utratą energii i porażką w najważniejszym sezonie.
🪶 Autorką projektu cietrzewia jest Agata Kwiatkowska.
