W Ochotnicy Dolnej, w amfiteatrze przy Wiejskim Ośrodku Kultury, od kilku lat odbywa się OCHO Festiwal — plenerowa letnia scena, która ściąga w Gorce nazwiska z czołówki polskiej muzyki. To jeden z tych festiwali, które wyrosły z lokalnego pomysłu, a dziś rozpoznaje je publiczność spoza Małopolski.
Skąd się wziął festiwal
OCHO zaczynał skromnie — jako koncert w niewielkiej górskiej miejscowości na skraju Gorczańskiego Parku Narodowego. Z każdą edycją program robił się jednak ambitniejszy, a publiczność liczniejsza. Organizatorzy konsekwentnie stawiają na artystów z wyrazistym charakterem, a nie na nazwiska, które akurat są na topie — i to zbudowało renomę imprezy.
Amfiteatr przy Wiejskim Ośrodku Kultury okazał się przy tym sceną z własnym klimatem: koncerty słucha się tu z widokiem na gorczańskie zbocza, a kameralna skala miejsca daje bliski kontakt z artystami, o jaki trudno na dużych festiwalach.
Kto już tu zagrał
Przez scenę OCHO Festiwalu przewinęła się spora część polskiej ekstraklasy. Wystąpili tu między innymi Katarzyna Nosowska, Monika Brodka, Artur Rojek i Natalia Przybysz, a obok nich Lao Che, The Dumplings, Sorry Boys oraz Fisz Emade Tworzywo. Pojawili się też artyści młodszego pokolenia, jak Bryska czy Smolasty. Ta rozpiętość — od alternatywy, przez rock, po pop — dobrze oddaje to, czym festiwal chce być: miejscem, gdzie różne muzyczne światy spotykają się na jednej scenie.
Muzyka i lokalna tradycja
OCHO to nie tylko koncerty. W dniu festiwalu odbywają się też Gorczańskie Kośby — popołudniowe wydarzenie nawiązujące do dawnych zwyczajów koszenia hal, z regionalnym jedzeniem i folklorem Podhala oraz Gorców. To połączenie współczesnej sceny muzycznej z miejscową tradycją daje imprezie rys, którego nie znajdziesz na typowym letnim festiwalu.