Przez kilka sierpniowych dni Górna Rówień Krupowa zamienia się w jeden wielki stragan. Oscypki z konkursem i jury, wędliny z Podlasia, ceramika z podhalańskimi rozetami, chałwa robiona ręcznie i kapele grające do wieczora. Europejskie Targi Produktów Regionalnych to najbardziej rozgadana impreza zakopiańskiego sierpnia — i jedna z nielicznych, na których turysta rozmawia z wytwórcą, a nie ze sprzedawcą.
Co to są Europejskie Targi Produktów Regionalnych?
Za targami stoi Tatrzańska Agencja Rozwoju, Promocji i Kultury z siedzibą przy Chramcówkach. Kolejne edycje liczone są cyframi rzymskimi — w 2026 roku odbywa się siedemnasta, co daje imprezie sporo ciągłości jak na wydarzenie plenerowe.
Założenie jest proste: pokazać produkt razem z człowiekiem, który go zrobił, i z miejscem, z którego pochodzi. Organizator ujmuje to tak, że region to nie tylko punkt na mapie, ale ludzie, otoczenie i sposób wytwarzania rzeczy. W praktyce oznacza to, że przy stoisku z miodem stoi pszczelarz, a nie hurtownik, i można go zapytać, czym różni się spadź iglasta od nawłociowego.

Trzy strefy, trzy różne targi
Teren dzieli się na strefy, które w praktyce funkcjonują jak trzy osobne imprezy obok siebie.
Strefa spożywczo-gastronomiczna jest największa i najbardziej zatłoczona. To tu trafiają wędliny z tradycyjnych wędzarni, sery, miody, pieczywo na zakwasie, przetwory, a coraz częściej także rzeczy z półki fermentacyjnej — kwasy chlebowe, kombucha, kiszonki. Regularnie pojawiają się produkty z Listy Produktów Tradycyjnych Ministerstwa Rolnictwa, część z unijnymi oznaczeniami geograficznymi. Obok polskich stoisk zdarzają się zagraniczne: włoskie sery i cannoli, słowacka kuchnia z drugiej strony Tatr.
Strefa rękodzieła to ceramika, drewno, tkanina, biżuteria i malarstwo. Podhalańskie motywy — czerpaki, rozety, spinki — sąsiadują z rzeczami, które z regionem nie mają nic wspólnego poza tym, że ktoś zrobił je ręcznie. Przy części stoisk prowadzone są pokazy: rzeźbienie, kowalstwo, robótki na żyłce.
Strefa kosmetyczna jest najmniejsza i najłatwiejsza do przeoczenia, a mieści zwykle kosmetyki naturalne małych wytwórni.
Oscypek ma tu własny konkurs
Najbardziej podhalański fragment targów to Festiwal Oscypka i Serów Wszelakich. Konkurs na najlepszy oscypek i ser otwierany jest zwykle na początku targów, a wyniki ogłaszane są w dniu podhalańskim. Do tego dochodzą pokazy, które w Zakopanem trudno zobaczyć poza bacówką: pucenie oscypka, dojenie owiec, strzyżenie.
Osobno rozstrzygany jest konkurs na Najlepszy Produkt i Stoisko — nagroda, o którą wystawcy realnie zabiegają, bo przekłada się na rozpoznawalność poza targami.
W programie regularnie pojawiają się też Posiady Pasterskie i Podhalańska Akademia Kulinarna. Ta pierwsza pozycja jest najbliższa temu, jak o pasterstwie i serze mówią ludzie, którzy się nim zajmują — bez folderowego przekładu na język turysty.

Co się dzieje poza stoiskami?
Targi mają scenę i program, który ciągnie się od południa do wieczora. Występują kapele i zespoły regionalne z Podhala i spoza niego, wieczory zamykają koncerty większych nazwisk — w różnych latach grali tu między innymi Trebunie Tutki i Dikanda.
Poza muzyką dzieją się warsztaty: taniec i śpiew góralski, rzemiosło, zajęcia dla dzieci, pokazy kulinarne prowadzone przez Koła Gospodyń Wiejskich i stowarzyszenia kucharzy. Degustacje są zwykle bezpłatne, a porcje na tyle konkretne, że obiad przestaje być potrzebny.
Część programu bywa przypisana do konkretnych dni tematycznych — organizator lubi dzielić targi na dzień polski, podhalański i dni poświęcone gościom zagranicznym. Jeśli zależy ci na czymś konkretnym, sprawdź program przed przyjazdem.
Wątek transgraniczny
Człon „europejskie” w nazwie nie jest ozdobnikiem. Na targi przyjeżdżają twórcy i zespoły z zagranicy — najczęściej ze Słowacji, ale bywają też goście z Litwy czy Łotwy. Część tej wymiany idzie przez projekty współpracy transgranicznej: słowaccy rzemieślnicy, muzycy i tancerze przyjeżdżają do Zakopanego, a grupy z polskiej strony jadą na festyny folklorystyczne za Tatry.
To ma sens akurat tutaj, bo Podhale i słowackie wsie po drugiej stronie granicy dzielą bardzo podobne tradycje pasterskie, muzyczne i kulinarne. Zestawione obok siebie na jednej scenie brzmią jak dwa dialekty tego samego języka.
Osobnym wątkiem, który pojawia się w niektórych edycjach, jest kultura romska — z własnym blokiem koncertowym i warsztatami o roli Romów w muzyce regionu karpackiego.

Kiedy i gdzie?
Targi odbywają się w sierpniu na Górnej Równi Krupowej w Zakopanem, zwykle w okolicy 15 sierpnia, i trwają kilka dni. Teren otwiera się przed południem, program sceniczny kończy się wieczorem.

Rówień Krupowa leży kilka minut spacerem od górnego końca Krupówek, więc dojście z centrum nie wymaga planowania. To otwarta łąka bez cienia — w sierpniowe popołudnie kapelusz przydaje się bardziej niż cokolwiek innego.
Najgęściej bywa w weekend i przy rozstrzygnięciach konkursów. Jeśli wolisz spokojnie obejść stoiska i porozmawiać z wystawcami, celuj w dzień powszedni przed południem.