Papryka upieczona do czarnych pęcherzy, masło orzechowe rozprowadzone gorącym bulionem i limonka na końcu – ten gulasz nie potrzebuje mięsa, żeby był treściwy. Przepis Sławka Kardasia na jesienny wieczór, kiedy w Zakopanem pada i chce się czegoś, co grzeje od środka.
Potrzebne będą
- 3 duże czerwone papryki
- 300 g pokrojonych świeżych pomidorów bez skórki
- 1 średnia cebula
- 3 ząbki czosnku
- 1 łyżka świeżego imbiru startego na tarce
- 3 czubate łyżki masła orzechowego
- 1 szklanka bulionu warzywnego
- 1 łyżeczka słodkiej papryki wędzonej
- 1/2 łyżeczki kminu rzymskiego
- świeżo pokrojona papryczka chilli
- 1 łyżka soku z limonki
- 2 łyżki oleju do smażenia
- sól i pieprz do smaku
Działamy
Zaczynamy od upieczenia papryki. Piekarnik rozgrzej do 210°C. Papryki przekrój na pół, usuń gniazda nasienne i ułóż na blaszce skórką do góry. Piecz przez około 20–25 minut, aż skórka mocno pociemnieje i pojawią się czarne pęcherze. Po upieczeniu przełóż paprykę do miski i przykryj ją szczelnie talerzem lub folią na 10 minut. Po tym czasie zdejmij skórkę i pokrój miąższ w paski.
Czas na przygotowanie gulaszu. W głębokiej patelni lub garnku rozgrzej olej. Dodaj drobno posiekaną cebulę i smaż przez około 4 minuty na średnim ogniu do zeszklenia. Dodaj posiekany czosnek, starty imbir, wędzoną paprykę, kmin rzymski i chili. Smaż całość przez około minutę, aż przyprawy uwolnią aromat. Dodaj pomidory, gorący bulion oraz upieczoną paprykę.
W miseczce wymieszaj masło orzechowe z kilkoma łyżkami gorącego płynu z patelni – aby łatwiej się rozprowadziło, po czym dodaj je do garnka. Całość dokładnie wymieszaj, zmniejsz ogień i duś pod uchylonym przykryciem przez około 15 minut, aż gulasz zgęstnieje, a smaki się połączą.
Na sam koniec zdejmij gulasz z ognia, wlej sok z limonki i w razie potrzeby dopraw solą lub pieprzem. Podawaj na gorąco z ryżem lub ulubioną kaszą. Każdą porcję posyp posiekaną kolendrą i chrupiącymi orzeszkami ziemnymi lub pistacjami.
Bon appétit!
Sławek Kardaś
Fot. Pietruszka – fotografia kulinarna